Zapomniana gęś

Dietetycy bardzo często zalecają mięso drobiowe w żywieniu racjonalnym bądź podczas procesu odchudzania. Pod pojęciem drób najczęściej rozumiemy kurczaka albo indyka, zapominamy natomiast o  innych rodzajach drobiu. Na przykład o gęsi.

Gęś w Polsce hodowana jest już od ponad 300 lat. W dzisiejszych czasach niestety ponad 95% polskich gęsi trafia za granicę. Krajami które zakosztowały w polskiej gęsi są Niemcy, Szwajcaria, Dania czy Wielka Brytania. Również cennym produktem jest pierze i puch, który także jest wysyłany na cały świat. Gęś, podobnie jak kury zielononóżki, jest hodowana ekologicznie, dlatego w Polsce uważa się gęsinę za mięso drogie oraz ekskluzywne. Tak naprawdę nie jest wcale dużo droższa od kaczki czy indyka.  Warto jeść gęsinę ponieważ nie jest karmiona sztucznymi paszami, tylko bogatą w nienasycone kwasy tłuszczowe takie jak: kwas linolenowy, NNKT;  paszami urozmaiconymi (głównie śrutą zbożową) oraz ciętą zielonką. Dzięki temu mięso gęsi jest delikatne i wykwintne. Obecnie bardzo popularną odmianą gęsi jest „gęś owsiana”, której tłuszcz jest zaliczany do kategorii „zdrowych tłuszczów zwierzęcych”, które obniżają poziom złego cholesterolu LDL, a podwyższają tego dobrego czyli HDL cholesterolu, ponieważ zawiera dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych takich jak: kwas oleinowy (42%), linolowy (ok.20%), linolenowy (0,4%) i arachidonowy (0,05%). Hodowla na wolnym wybiegu sprawia, że gęsi nie są otłuszczone (np. gęś owsiana posiada niecałe 5% tłuszczu, w porównaniu mięso wieprzowe – 30% tłuszczu). Oprócz dobroczynnego tłuszczu zawiera dużo białka około 23%  oraz małą ilość cholesterolu (około 50 mg/ 100g). Dzięki odpowiednim proporcjom składu ciała i sposobowi żywienia, gęś zawiera ona bardzo dużo witamin głównie z grupy B, D, A i E oraz dużo żelaza, magnezu i dobrego organicznego fosforu. To wszystko sprawia, że gęś mogą bez ograniczeń jeść ludzie w każdym wieku.

Tradycja jedzenia gęsi pozostał w niektórych regionach Polski. Jest na przykład spożywana 11 listopada na terenach Wielkopolski czy Kujaw. Na nasze szczęście tradycja jedzenia gęsiny powraca. Coraz częściej można spotkać produkty z gęsiny czy samą gęś. Niestety przeważnie w całości możemy ją dostać mrożoną dlatego powinniśmy ją rozmrażać w lodówce po to aby nie straciła dużej ilości wody, co spowoduje, że gęś będzie sucha i twarda, zaś jej walory smakowe będą znacznie niższe. Mieszkańcy Inowrocławia powinni być dumni z faktu iż pod ich miastem, w miejscowości Kołuda Wielka, znajduje się ośrodek hodowli gęsi owsianek.

Dlatego jedzmy gęś często. Niech nam idzie na zdrowie!

 

Dla zainteresowanych podaję kilka przepisów na gęsinę.

Smacznego.

Zupa z kalarepki na gęsinie

Składniki:

  • 1 porcja gęsiny, około 1,5 kg
  • 200 g marchwi
  • 100 g selera
  • 250 g kalarepy
  • 150 g ziemniaków
  • 1 pęczek kopru
  • sól, pieprz

 

Sposób przygotowania:

Z porcji mięsa ugotować klarowny wywar, dodać pokrojone w kostkę warzywa.  Na sam koniec dodać posiekany koperek.
Doprawić do smaku solą i pieprzem.

 

Pieczone udko gęsie podane z sosem żurawinowym z cynamonem

Składniki:

  • 2 uda gęsie
  • świeży rozmaryn
  • 3 ząbki czosnku
  • 50 ml porto
  • 100 g żurawiny świeżej lub mrożone
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka masła
  • świeży tymianek
  • pałeczka cynamonu

Sposób przygotowania:

Rozmaryn i czosnek drobno siekamy, dodajemy porto i pieprz. Powstałą marynatą nacieramy udka, pozostawiamy na 4 godziny, następnie nacieramy solą i odstawiamy na kolejną godzinę. Pieczemy ok. 1,50 godziny w temp 170°C, podlewając udka sosem powstałym w trakcie pieczenia.

 

sos żurawinowy:

Żurawinę smażymy na maśle z cynamonem i cukrem. Po około 5 minutach podlewamy wodą, dusimy około 20 minut. Następnie dodajemy świeży tymianek i 3 łyżki sosu powstałego z pieczenia udek. Redukujemy do odpowiedniej gęstości.


  • Maja

    :)

  • Grafeina

    ale czad!

Partnerzy
Poradnia Dietetyczna na Facebook
Umów wizytę
Szymon Chrzanowski - ZnanyLekarz.pl