Cała prawda o wędlinach…

Minęły już czasu prawdziwych kiełbas oraz innych wędlin, w ich miejsce pojawiły się produkty wędlinopodobne, które smakują jak tektura, pachną chemiczną zaprawą wędzarniczą, a włożone do lodówki natychmiast puszczają wodę, stają się niejadalne. Kilkanaście lat temu  z 10 kg surowej szynki robiło się ok. 8 kg wędliny. Dziś z tych samych 10 kg powstają mutanty  20 kg, w których  jest mnóstwo soli, azotynów i azotanów, polifosforanów, emulgatorów, zagęstników, lecytyny sojowej, karagenu, wody, skrobi, błonnika z bambusa, skórki, tłuszcz i dosłownie garści mięsa. Takie produkty fachowo nazywa się wysoko wydajnymi. Cała prawda o wędlinach...

Sytuacja pogorszyła się wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Producenci nie są odtąd zobowiązani do przestrzegania żadnych standardów, które obowiązywały kiedyś np. polskie normy, zgodnie z którymi wędlina przekraczająca masą 130 proc. surowca (czyli z kilograma mięsa uzyskiwano powyżej 1,3 kg szynki) była uznawana za produkt szynkopodobny. Obecne normy dla producenta są bardzo korzystne, bo ten może bezkarnie nastrzykiwać wędliny, czym tylko chcą, a my nigdy nie dowiemy się, ile procent wody jest w ich wyrobach – 30, 40 czy 70.
W związku z tym powinniśmy przestrzegać paru zasad chroniących nasze zdrowie. Po pierwsze, wędlin nie powinno się jeść codziennie, nadmiar sprzyja wzrostowi „złego” cholesterolu we krwi, przyczynia się do chorób serca, nowotworów jelit oraz miażdżycy. Po drugie, konserwanty w wyrobach nie są zdrowe. Po trzecie, podobno wytwórcy twierdzą, że Polacy lubią, gdy szynka jest soczysta, i dlatego pompują w nią wodę. Po czwarte, wędlinę bez konserwantów można sobie zrobić w domu – domowe pasztety (świetnie przechowują się w zamrażalniku), pieczone mięsa bez grama chemii smakują o niebo lepiej i są o niebo zdrowsze.

Podczas zakupów

  • Czytaj etykiety, skład wędlin, sprawdzaj datę ważności i przydatności do spożycia. Jeśli znajdziesz sformułowanie „produkt wysoko wydajny”, nie kupuj.
  • Zwracaj uwagę na nazwy. „Z udźca indyka”, czy klasyczna mielonka drobiowa uformowana w regularny walec może być „szyneczką z kurczaka”?.
  • Staraj się robić zakupy w sklepach ekologicznych, gdzie wędliny są droższe, ale smaczniejsze. Kupuj drożej, ale mniej. Wędliny  supermarketowe  za kilka złotych zawierają  nieporównywalnie więcej wody i chemii niż taka za kilkadziesiąt.
  • Zwróć uwagę na kolor wędliny. Wybieraj te szare i białe, unikaj różowych i różowoczerwonych. W tych ostatnich jest najwięcej szkodliwych konserwantów.Pseudo szynka
  • Produkty bardzo mocno zmielone- mielonka, konserwowa szynka czy pasztety z żelatyną- są to bomby tłuszczowe z masą konserwantów. Najmniej substancji dodatkowych znajduje się w wędzonych piersiach z kurczaka czy indyka.
  • Uwaga!!! „MOM” („mięso oddzielone mechanicznie”) nie jest mięsem według prawa. To produkt uboczny uzyskany w wyniku mechanicznego usunięcia reszty tkanek przylegających do kości, po oddzieleniu od nich mięśni.
  • Kupuj wędliny cechujące się wyraźną strukturą mięsa (nie są jednolitym blokiem), nieregularny kształt, fragmenty tłuszczu. Zamiast szynki konserwowej wybierz taką, która wygląda naturalnie – ma niedoskonałości, dziurki, załamania, żyłki w środku. Podobnie z kiełbasą lepiej sięgnij po tę, w której widać kawałki mięsa niż po drobno mieloną.
  • Nie kupuj dużych ilości wędliny. Kupuj raczej w kawałkach niż w plasterkach, taka wolniej się psuje.
  • Czytaj dokładnie skład pasztetów
  • Higiena w  sklepie jest bardzo istotna-  czystość stoiska, desek do krojenia, fartuchów ekspedientek i to, czy używają rękawiczek i czy tą samą ręką nie wydają reszty.

 

Najlepsze z najlepszych…Najlepsza jest biała kiełbasa

  • Białe i szare – pieczone szynki i schaby, białe kiełbasy.
  • Szynki długo- i surowo dojrzewające – „Parrneńska”, włoskie ”Prosciutto crudo”, hiszpańskie „Haman iberieo”.
  • Salami – wysokokaloryczne, kroić w cieniutkie plasterki!
  • „Kielbasa lisiecka” spod Krakowa – o lekko pieprzowo-czosnkowym smaku, produkowana z najszlachetniejszych mięs, głównie wieprzowych -łopatki i szynki.
  • Kiełbasy suche
  • Najmniej kaloryczne jest mięso drobiowe, a wołowe zawiera z reguły mniej tłuszczu niż wieprzowina.

 

Mądre wykorzystanie surowego mięsa

Upiecz schab w czosnku i ziołach, zrób pasztet z kurczaka, wątróbki i karkówki wieprzowej. Pierś z kurczaka czy indyka, pieczeń wołowa pozostałe po obiedzie też świetnie nadają się następnego dnia na kanapki. W dodatku nie będą nastrzyknięte fosforanami i napuchnięte od związków azotowych.

Naukowcy donoszą

Naukowcy szukali związków pomiędzy jedzeniem produktów wędzonych a rakiem żołądka. W 14 badaniach wykazano zwiększone ryzyko w grupie osób, które jadły dużo produktów wędzonych – kiełbas, szynek, parówek. Naukowcy przyznali, że konsumpcja mięsa czerwonego i jego przetworów może powodować raka jelita grubego i wyznaczyli dopuszczalną normę – jego spożycie nie powinno być wyższe niż  400 g na tydzień (w tym niewielka ilość przypada na wędzone wędliny).

Blaski i cienie wędlin

  • Najlepszą ochroną dla wędlin jest papier pergaminowy. Wędlinę w lodówce przechowywać można do dwóch dni w sztucznych opakowaniach, zaś w papierze do trzech dni. Pasztety, salcesony, kaszankę można trzymać dwa – trzy dni natomiast wędlinę suchą czy podsuszaną do miesiąca.
  •  Najpopularniejszą wędliną w domach Polskich jest szynka, którą znajdziemy u 61% konsumentów na drugim miejscu są wyroby wieprzowe, na trzecim miejscu wyroby drobiowe.

 

 

 

 

Zdjęcia pochodzą z :

http://rolbenzaken.vip-blog.com/vip/rubrique/66984_10.html

http://fooddel.com/slm/schefflers/Jambon_Madrange/

http://nico.cuisineblog.fr/187749/Saucisses-de-toulouse-au-vin-blanc-et-a-la-tomate/


  • myszek

    no tak, ale producenci wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientow i robia wedliny bez konserwantow. np. w hipermarketach mozna dostac miesko z serii „bez E” tylko teraz nie pamietam producenta. probowal ktos?

  • poli234

    ja jadłem kabanosy z biedronki Maestro. napisali na etykiecie, że bez konserwantów. smak jest ok

  • predator

    ja od kiedy znalazlem wędlinki bez E to chyba na dobre sie na nie przerzucilem. w smaku nie ma roznicy, ale w skladzie jak najbardziej

  • konrad kołodziejczyk

    Polecam wedliny z gamy naturali od Szubryta z południa Polski. Nie zawieraja konserwantów i sa naprawdę smaczne. Maja też serię wedlin tradycyjnych wpisanych na listę MRIRW. http://www.szubryt.pl/oferta/wedzonki/szynka-chlopska-pieczona-naturali
    http://www.szubryt.pl/produkty,tradycja-sadecka,36,2,1.html

  • konrad kołodziejczyk

    http://www.szubryt.pl/oferta/kielbasy-cienkie/kielbasa-swojska-sadecka-tradycyjna
    Tu znajdziesz całą serię wedliny bez ‚E’ i tylko z polskiego miesa. W wiekszości tradycyjne receptury wpisane na specjalna chronioną listę MRIRW.

  • DobryCzłowiek

    Polecam wędliny z http://www.wiejskistragan.pl. Żadne tam zakłady mięsne… prosto od rolnika i dowóz do domu.

Partnerzy
Poradnia Dietetyczna na Facebook
Umów wizytę
Szymon Chrzanowski - ZnanyLekarz.pl